read
write
members
about
account

 

datedatememberrandomsearch

January 28, 2007
wprasowuję te słowa w miejsce w dole krzyża. to nie jest reanimacja, bo wciąż oddychają. to jest przekładanie wspomnień. przesuwanie ich spod czaszki, skąd niekontrolowanie kiełkują, zbyt ciasno oplatając mˇzg. jest delikatne przenoszenie w kierunku kręgosłupa, tam gdzie mogą zakorzenić się, nie wyrządzając mi krzywdy. to jest dyslokacja emocji. zabezpieczanie receptorˇw. chcę patrzeć na to wszystko z boku, jakby zdarzyło się zupełnie obcej osobie, a ja to po prostu utrwaliłam na dyskach i kliszach. odgrywać w trybie bezpieczeństwa. nie całując zeszłorocznych blizn.
a słowa, tak ciche, że wsiąkające w oddechy, zastygłe w krwiobiegu, kruszeją i nieregularnie wtapiają się w sny.